Kiszonki to superfood, ale trzeba uważać!

Wszyscy znamy kiszone ogórki, kiszoną kapustę i kwas z ukiszonych buraków, czyli bazę barszczu czerwonego. I choć kisić można prawie wszystkie warzywa i owoce, to ciągle jeszcze nieufnie podchodzimy do innych, równie smacznych i zdrowych produktów!

Kiszenie to jeden z najprostszych sposobów przechowywania żywności znany ludziom od wieków. Zakonserwowane w ten sposób jedzenie jest nie tylko smaczne, lecz także bardzo zdrowe. Kiszonki zawierają witaminy A, C i E, które są silnymi przeciwutleniaczami walczącymi z wolnymi rodnikami. Ich nadmiar zwiększa ryzyko miażdżycy i nowotworów, a także przyspiesza proces starzenia. Kiszonki zawierają również witaminy z grupy B oraz składniki mineralne, takie jak wapń, potas, magnez, żelazo i fosfor. Za sprawą bakterii kwasu mlekowego, które odpowiadają za cały proces fermentacji, są naturalnym probiotykiem zwiększającym odporność. Kwas mlekowy oczyszcza organizm, wspomaga trawienie i zmniejsza poziom cholesterolu. Kiszonki zawierają też sporo cennego błonnika, który m.in. wspomaga odchudzanie, zapobiega zaparciom, reguluje pracę jelit, stabilizuje poziom cukru i zapobiega powstawaniu miażdżycy.

 

KTO MUSI UWAŻAĆ?

Choć kiszonki to samo zdrowie, niektórzy ze względu na pewne schorzenia powinni ograniczyć ich spożywanie.

– Chorzy na nadciśnienie oraz na kamicę szczawianowo-wapniową ze względu na dużą zawartość soli.
– Osoby biorące leki przeciwzakrzepowe, gdyż duża zawartość potasu w kiszonkach (najwięcej ma go kapusta) zmniejsza przeciwzakrzepowe działanie leku
– Cierpiący na choroby układu trawienia. Osoby z chorą wątrobą w ogóle nie powinny jeść kiszonek. U „wrzodowców” natomiast kiszonki mogą podrażniać nadżerki w błonie śluzowej żołądka.

CO KISZĄ INNI?

Ludzie na całym świecie jedzą kiszonki.
⇒ Na Ukrainie popularnością cieszą się kiszone jabłka, a w Rosji kisi się czosnek.
⇒ W Grecji, Włoszech i krajach arabskich jada się kiszone oliwki.
⇒ Marokańczycy w swojej kuchni chętnie wykorzystują kiszone cytryny.
⇒ Fermentowane produkty są stosowane też w kuchni azjatyckiej. W Japonii popularna jest kombucza – sfermentowana czarna herbata – oraz pasta miso robiona z fermentowanej soi, której używa się jako przyprawy do różnych dań.
⇒ Z fermentowanej soi z dodatkiem zarodników pewnego grzyba pleśniowego i octu powstaje tempeh – popularny składnik kuchni indonezyjskiej.
⇒ Szwedzkim przysmakiem jest surströmming, czyli kiszony śledź, który w beczkach z solą spędza co najmniej pół roku.
⇒ Koreańska kuchnia z kolei nie może się obejść bez kimchi, czyli kiszonych warzyw.