Zew natury, czyli nasza przygoda z La Fare 1789

Marzena
Dermokonsultantka Ziko Dermo

KREM DO TWARZY DELICATE LA FARE 1789

Drogeryjna półka. Kosmetyki znane i te mniej rozpoznawalne. Naturalne bardziej lub wcale. Wszystkie opakowania aż krzyczą „weź mnie!”. Już sięgałam po krem, który znam od zawsze i? Wchodzi Ona… cała na biało, niosąc skarby. A tak naprawdę moja zmienniczka Iza, z dostawą nowych kosmetyków. La Fare 1789. A cóż to takiego? Rzut oka na tylną etykietę, skład, a także do osobistego portfela. Pierwsze co się nasuwa, to pozytywne zaskoczenie. Mam tu na myśli kosmetyk, ze stanem portfela gorzej? Chęć posiadania i nie wygórowana cena zwyciężyła. Wybór padł na krem Delicate.

OPAKOWANIE

Opakowanie Delicate wygląda jak robione ręcznie. Efektownie prezentuje się na toaletce. Co mnie bardzo cieszy, wszystko jest całkowicie biodegradowalne. Odkręcany, szklany słoiczek o pojemności 30 ml sprawia, że krem jest wygodny w użyciu. Mały minus za brak szpatułki.

ZAPACH, KONSYSTENCJA I KOLOR

Zapach jest delikatny, lekko ziołowy. Najbardziej przebija nuta rumianku ale mamy tu także hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy oraz tymianku. W efekcie daje to uczucie świeżości. Kolor złamanej bieli. Konsystencja kremowa, puszysta. Bardzo łatwo się rozprowadza. Po aplikacji na twarz nie zostawił żadnego filmu, szybko się wchłonął. Bez problemu mogłam wykonać makijaż, a cera przez większość dnia pozostała matowa (co w moim przypadku jest trudne do osiągnięcia).

O PRODUKCIE

Formuła dedykowana na dzień. Nie widzę jednak przeciwskazań do zastosowania na noc, jeśli lubimy w tej roli lekkie produkty. Nie zawiera filtru UV. Dedykowany szczególnie skórze wrażliwej. Posiada certyfikaty ECO CERT oraz SMETIQUE ECOLOGIQUE et BIOLOGIQUE, co daje gwarancję, że mamy do czynienia z esencją natury. Nie jest testowany na zwierzętach. W 100% wyprodukowany we Francji. Krem zawiera olej słonecznikowy, z pestek moreli, ze słodkich migdałów, co wzmacnia barierę lipidową nie obciążając i zapychając porów. Żadnych substancji ropopochodnych. Zero silikonu. Mimo to, miałam uczucie naprawdę gładkiej skóry.

Zastosowałam Delicate również po kilkukrotnym użyciu kwasu azelainowego. Tu okazał się już za mało odżywczy i dało się czuć spięcie w ciągu dnia. Wracając do składu. W roli konserwantów znajdziemy tokoferol (forma wit. E), kwas dehydrooctowy (nie powoduje podrażnień skóry, ani nawet błon śluzowych) i alkohol. Ale jak to alkohol w produkcie do cery wrażliwej? No tak to, że jest to alkohol pochodzenia roślinnego co w kontakcie ze skórą zupełnie wyparowuje. Naprawdę bezpieczny dla wrażliwców.

KOMU POLECAM KREM DELICATE?

Sprawdzi się jeśli szukamy delikatnego kremu do codziennej pielęgnacji i utrzymania skóry w dobrej kondycji. Myślę, że to dobra propozycja dla skór wrażliwych, normalnych, mieszanych, a także wysoko unaczynionych. Przy bardzo suchej cerze możemy nie być do końca zadowoleni. Nie jest to krem odżywczy. Gdybym miała przyznać mu szkolną ocenę od 1-6 byłaby to solidna piątka. Wniosek: La Fare1789 – zaprzyjaźnimy się na dłużej.

&


Iza
Dermokonsultantka Ziko Dermo

OCZYSZCZAJĄCA MASECZKA DO TWARZY LA FARE 1789

Po zapoznaniu się z ofertą nowej marki, także musiałam coś wypróbować. Nawet mój mąż, krzywo zerkający na kolejną zdobycz nie był w stanie mi w tym przeszkodzić. Ja po prostu uwielbiam maseczki oczyszczające na bazie glinki białej w formie kremowej. Mój wybór padł na Peeling Face Mask. Glinki w formie proszku do rozrobienia z wodą lub hydrolatami są kopalnią minerałów samą w sobie. Niestety moja leniwa natura woli gotowy produkt do użycia. Czy to jednak będzie odpowiadało mojej kapryśnej i wymagającej cerze? Pierwszy test produktu wykonałam rano, po uprzednim dwukrotnym oczyszczeniu twarzy. Chciałam sprawdzić jak po jej wykonaniu utrzyma się makijaż. Czy będzie trwalszy, cera bardziej nawilżona a jednocześnie matowa.

OPAKOWANIE

Maseczka podobnie jak krem jest w szklanym, w pełni biodegradowalnym opakowaniu o pojemności 30 ml. Osobiście uważam, że jest ono praktyczniejsze od tubki. Produkt wykorzystamy do ostatniego mililitra.

ZAPACH, KONSYSTENCJA I KOLOR

Konsystencja jest gęsta, kolor kremowy. Pamiętajmy tego rodzaju maseczki najlepiej nakładać suchymi dłońmi na suchą twarz. Osiągniemy wtedy optymalne efekty. Pierwsza aplikacja i moje wrażenie – przyjemna konsystencja, lekki zapach. Wyczuwalna nuta specyficzna dla olejów, a przede wszystkim marchewki. Po nałożeniu chwila czasu na głębszą analizę produktu.

O PRODUKCIE

Peeling posiada 2 certyfikaty: Ecocert oraz Cosmetique Ecologique et Biologique. 99% składników jest pochodzenia naturalnego, z czego 38% z upraw ekologicznych. W składzie znajdziemy m.in. bardzo dużą zawartość aloesu, olej sezamowy, olej jojoba, masło shea, olej macadamia, wyciąg z korzenia marchwi i ekstrakt z liści kamelii – czyli wszystko to, co najbardziej lubię w kosmetykach. Nie bójmy się alkoholi widocznych w składzie INCI- jeden z nich pochodzenia roślinnego został użyty najpewniej jako konserwant natychmiast wyparuje. Drugi jest substancją o działaniu nawilżającym.

WRAŻENIA I WNIOSKI

Teraz wracamy do mojej twarzy. Po około 10 minutach większość produktu znajdującego się na policzkach, wchłonęła się. Pozostałości spłukałam letnią wodą. Skóra została odżywiona i nawilżona. Da się odczuć miękkości i wygładzenie. Moje policzki zawsze odwodnione są zachwycone, nos i czoło mogłyby dostać dawkę czegoś mocniejszego. Produkt jednak nie oczyszcza tak dogłębnie. Nie zwęża porów jak inne tego rodzaju kosmetykach dedykowanym cerom trądzikowym i mieszanym.
Drugi test wykonałam na noc. Rano skóra twarzy była mocno wygładzona (i to bez grama silikonu!) oraz odżywiona. Wnioski: peeling jak najbardziej godny uwagi i polecenia. Za przystępną cenę otrzymamy w prostym lecz eleganckim opakowaniu, bardzo dobry składnikowo produkt. Doskonale nadaje się na prezent.

KOMU POLECAM … ?

W mojej opinii idealny dla cer normalnych, suchych, naczyniowych, wrażliwych, skłonnych do podrażnień ewentualnie dla mieszanych. Do stosowania w każdym wieku. Dla osób borykających się z trądzikiem radziłabym jednak coś innego. Produkt oceniam wysoko, na pewno zagości u mnie na dłużej. Kątem oka spoglądam na blask padający od Night Face Cream… Ach ten ograniczony budżet…

 


Zapytaj Eksperta Ziko Dermo

Chcesz uzyskać poradę zdrowotną? Masz problem z cerą i zastanawiasz się jaki kosmetyk będzie dla Ciebie najlepszy? Nie zwlekaj, nasz Ekspert Ziko Dermo bezpłatnie udzieli Ci odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.


Zapytaj Eksperta Ziko Dermo        

ZIKO Blog